Każdy, kto choć raz wybrał się w podróż nad morze bez wcześniejszego planu, zarezerwowania hotelu czy przemyślenia celu swojej wyprawy doskonale wie, jak wielki popełnił błąd i pewnie nigdy więcej na taką nierozwagę sobie nie pozwoli. Dlaczego? Minęły już czasy, kiedy wystarczyło wsiąść do pociągu byle, jakiego i ruszyć w nieznane. Piosenka zdezaktualizowała się, branża turystyczna rozwija się coraz mocniej a niedzielni kierowcy i osoby nieprzygotowane do wyjazdu mogą być z niego niemal zawsze rozczarowane. Ot – porównując rodzinę przygotowaną do urlopu w Świnoujściu i taką, która nie zastanowiła się wcześniej na organizacją i “poszła na żywioł” łatwo dostrzec widoczne na pierwszy rzut oka różnice.
Rodzina przygotowana to: dobrze spakowany bagaż, kremy z filtrem, które zabezpieczają skutecznie przed palącym słońcem i poparzeniami, zarezerwowany nocleg w wygodnym hotelu, wypożyczone leżaki i parawany chroniące przed upałem i pozwalające na przyjemny cień, znajomość miasta, do którego się jedzie i szlaki turystyczne gotowe na podbój z pomocą wypożyczonych rowerów.
Z kolei rodzina nieprzygotowana do wyjazdu to: stres o miejsce do spania, nerwy z powodu braku wolnych miejsc we wszystkich niemal hotelach i motelach turystycznych, poparzenia słoneczne wywołane brakiem odpowiedniej ochrony ciała, brak podstawowego bagażu morskiego wycieczkowicza i wieczorna nuda wywołana faktem braku pieniędzy, o których albo się zapomniało, albo wzięło zbyt mało. Czy urlop niezaplanowany może być przyjemny? Dla osób lubiących spartańskie warunki i niepewność kolejnego dnia pewnie tak, jednak większość turystów, którzy decyzję o wyjeździe podjęli w ostatniej chwili i nie zabrali potrzebnych rzeczy, po prostu jest niezadowolona. A urlop pod znakiem stresu i nerwów, może okazać się gorszy niż pozostanie w domy, czy w pracy.